Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, dodatek do Preclowej Strony, zawierający nasze osobiste pomysły i doswiadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Zakładki:
01. Aby Pomóc Szymkowi...
02. Co to jest Potwór?
03. Do Strony o SMA
04. Księga Gości
05. Napisz do nas
06. English
07. Precel w mediach
08. Tu nam pomagają
Dzieci
Forum
Inicjatywy
Inni vs reszta świata
Nasze miasto a w nim
Po drugiej stronie barykady
Rodzinnie i przyjacielsko
Z pasją....
Z SMA w Polsce
Zakurzone
Locations of visitors to this page

Wpisy z tagiem: zerówka

wtorek, 11 października 2011

Niektórzy uczą się siedząc w ławkach, niektórzy kucają po turecku na podłodze, a niektórzy mają w placówce edukacyjnej zapewnione całkiem inne miejsce do pobierania wiedzy. Takie z półką na respirator....

 

poniedziałek, 10 października 2011

"Szymon" - odpytuję -"Co dziś było w przedszkolu?"

"A" - odpowiada szeroko otwierając usta

"Było o literce A?, a znasz jakiś owoc na tę literkę?"

"Afko" odpowiada bardzo z siebie zadowolony


***

Uprzejmie informuję, że R2D2 urwał się się na gigant i od dzisiejszego popołudnia zastępuje go sobowtór. Precel oczywiście o niczym nie wie...

poniedziałek, 03 października 2011

Jeden czyli Precel

a oprócz tego:

Babcia do trzymania respiratora

Pani Dyrektor Przedszkola i Ojciec do trzymania Jeźdźca

Oraz Pan Prowadzący.

I tak oto Precel wstrzymał ziemię i ruszył kucyka (i to nie był pierwszy raz).

piątek, 02 września 2011

Udało nam się przeżyc wczorajszy dzień.

Do sukcesów możemy zaliczyć bezawaryjne wypchanie Maksiuty do szkoły na czas oraz zakup szkolnego obuwia w rozmiarze 41 (populacja pięcioklasistów z tym numerem buta jest raczej niewielka, więc nieco się przy tym zajęciu upociliśmy).

Na Precla w przedszkolu czekała specjalnie dla niego przygotowana leżanka.  Tak więc zamiast w wózku, na zajęciach Precel sobie leży i dzięki temu mniej się męczy (pomysł z leżanką jest autorstwa Pani Dyrektor Zielonego Latawca, dla mnie czytsty przejaw jej wizjonerstwa).

Panowie zaliczyli też pierwsze zajęcia z angielskiego, z którego do domu zostało przyniesione słowo "ear" (ucho) i teraz Precel wszędzie ma uszy (na czole, na brzuchu i na kolanie też).

Plan zajęć jest ambitny - Szymona czeka jazda codziennie do przedszkola na jedną- dwie godziny (zerówka + angielski) a po powrocie do domu jeszcze rehabilitacja.  Zobaczymy czy wytrzymamy - wczoraj po 21 - Precel najnormalniej na świecie, po raz pierwszy od dłuższego czasu po prostu padł.

Przed nami skoordynowanie dwóch planów lekcji (szymonowego i maksiutowego), wizyt rehabilitantów, zajęć pozalekcyjnych oraz zajęć na Radomskiej (które również chyba przed nami) oraz przechwytywania kluczy do mieszkania i serwowania posiłków dzieciom w wolnym czasie. A sprzątanie i zakupy? Jakie sprzątanie?....

Kto zresztą powiedział, że to będzie łatwy rok…..

środa, 31 sierpnia 2011

(albo jak kto woli z polska:  godzina W.)

Wybiła bowiem wielkopomna godzina i nadszedł najwyższy czas by Precel zaczął swoją edukację.

Od jutra.

W Zielonym Latawcu w trybie dziennym i chodzonym do przedszkola (póki forma i warunki pogodowe sprzyjają). Trzymajcie więc kciuki za Ojca, który po latach wstawania w okolicy 10 rano, będzie musiał się zebrać z domu na zajęcia w przedszkolnej zerówce o 9:30.

No i proszę o brawa dla Zerówkowicza, który z miną niewiniątka udaje, że o niczym nie wie:


PS. Jakbyście znali znacie jakąś miłą Panią Pielęgniarkę, która chciałaby popracować w Przedszkolu Zielony Latawiec w Warszawie, proszę o kontakt z Przedszkolem  - gdyby taka Pani Pielęgniarka się znalazła to Precel mógłby przebywać na zajęciach BEZ OJCA, jak każdy 6-latek...