Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, dodatek do Preclowej Strony, zawierający nasze osobiste pomysły i doswiadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Zakładki:
01. Aby Pomóc Szymkowi...
02. Co to jest Potwór?
03. Do Strony o SMA
04. Księga Gości
05. Napisz do nas
06. English
07. Precel w mediach
08. Tu nam pomagają
Dzieci
Forum
Inicjatywy
Inni vs reszta świata
Nasze miasto a w nim
Po drugiej stronie barykady
Rodzinnie i przyjacielsko
Z pasją....
Z SMA w Polsce
Zakurzone
Locations of visitors to this page

Wpisy z tagiem: nauka

niedziela, 03 kwietnia 2011

Wygląda na to, że mamy już z górki. Nowe frazy nabyte w czasie infekcji to "oddesać", "ambu", "nie teraz", "antybiotyk" - to ostatnie wymawiane z olbrzymim namaszczeniem, bo jak się okazało mamy w domu małego lekomana.

Precel wciąż jeszcze słabiutki, ale powoli wracamy do zajęć, przynajmniej tych w domu (w tle obiecane śmietnisko opisywane tutaj).

 

niedziela, 13 lutego 2011

Precel odkrył do czego służy słowo "dlaczego" i teraz torpeduje każdą moją wypowiedź.

"Musisz się dziś wykąpać"

"dlaczego?"

"Bo jesteś brudny"

"dlaczego?"

"Bo każdy człowiek podczas dnia się brudzi...." "dlaczego'.... i tak dalej i tak dalej... Znacie to pewnie prawda?

Mnie to niezwykle cieszy, bo osobiście mam wrażenie, że odkryliśmy taką małą Amerykę. Sami, bez niczyjej pomocy a do tego płynąc marną papierową łódeczką.

W dodatku zaczęliśmy Precla uczyć posługiwania się zegarem (dziś jego poczucie czasu pozostawia wiele do życzenia).

W tym celu u wezgłowia kanapy pojawił się całkiem spory zegar ścienny z ładnymi grubymi wskazówkami i jasno oznaczonymi godzinami. Zegar robi sobie "tik, tak" a Szymon co chwila żąda aby mu na zegarze pokazać - kiedy będzie jadł a kiedy będzie w telewizji jego ulubiona bajka. Gdy to już wie - pilnuje zegara z całą skrupulatnością, wymagając na nas zmiany kanału w tv o określonej godzinie. Póki co pokazujemy tylko godziny, na minuty przyjdzie czas później.

Tym samym chyba zakończyliśmy kolejny okres w naszym życiu - okres kiedy dziecko bez większych protestów przyjmuje wszystko co mu zakomunikuje rodzic. Okres świętego spokoju. Wkraczamy w okres pytań i egzekwowania.

Ale będzie super!