Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, dodatek do Preclowej Strony, zawierający nasze osobiste pomysły i doswiadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Zakładki:
01. Aby Pomóc Szymkowi...
02. Co to jest Potwór?
03. Do Strony o SMA
04. Księga Gości
05. Napisz do nas
06. English
07. Precel w mediach
08. Tu nam pomagają
Dzieci
Forum
Inicjatywy
Inni vs reszta świata
Nasze miasto a w nim
Po drugiej stronie barykady
Rodzinnie i przyjacielsko
Z pasją....
Z SMA w Polsce
Zakurzone
Locations of visitors to this page

Wpisy z tagiem: domowe przeszkole

wtorek, 10 stycznia 2012

Dziś odbyła się inauguracja domowych zajęć przedszkolnych Precla.

Pomysł jest taki aby dwa razy w tygodniu wraz z Panią Nauczycielką na zajęcia do naszego mieszkania przychodziły dzieci z przedszkola, po to by nie przerywać preclowego procesu socjalizacji z rówieśnikami.

Pierwsze wrażenia Ojca są takie, że Precel w domu jest bardziej słyszalny a przez to bardziej zauważalny przez Panią.  W sumie nic dziwnego - w Zielonym Latawcu był jednym z kilkanaściorga dzieci w grupie, do tego najmniej hałasującym.

Jak podejrzewam zbilansowanie wizyt w przedszkolu gdzie Szymon ma kontakt z całą grupą z nauką indywidualną podczas której Pani Nauczycielka ma okazję lepiej poznać swojego ucznia, a uczeń się wykazać byłoby pewnie idealnym modelem nauki dla młodych ludzi takich jak Precel.

Całe to przedsięwzięcie wymagało niezłej gimnastyki ze strony Pań z Zielonego Latawca, które musiały tak ustawić zajęcia z angielskim włącznie, aby dzieci odwiedzające Szymona nie uczyły się tego samego u nas w domu i w przedszkolu.

Dziś byli u nas Julka i Maciek. Zajęcia trochę zdezorganizowała ciekawość nowego miejsca, jaką przejawili koledzy Szymona, ale jak to się mówi pierwsze koty za płoty. Szymon był zadowolony.

A my czekamy na więcej.

PS. No i nie można zapomnieć o Rodzicach Julki i Maćka, którzy wyrazili zgodę na ten swoisty eksperyment edukacyjny.