|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
01. Aby Pomóc Szymkowi...
02. Co to jest Potwór?
03. Do Strony o SMA
04. Księga Gości
05. Napisz do nas
06. English
07. Precel w mediach
08. Tu nam pomagają
Dzieci
Forum
Inicjatywy
Inni vs reszta świata
Nasze miasto a w nim
Po drugiej stronie barykady
Rodzinnie i przyjacielsko
Z pasją....
Z SMA w Polsce
Zakurzone
Tagi
|
Wpisy z tagiem: chorowanie
czwartek, 24 listopada 2011
PS. Rozmawiałam dziś z naszą Fundacją - przyszła już płyta z US z wyszczegółowieniem wpłat z 1%, teraz Fundacja musi je rozksięgować min na konto Szymona. Póki co dysponuję niepełnymi danymi więc proszę o jeszcze trochę cierpliwości.
niedziela, 20 listopada 2011
Prawda jest taka, że w momencie gdy przekraczałam próg domu Ojciec właśnie kończył mierzyć Preclowi temperaturę. Na termometrze widniało złowieszcze 38,5C. Poza tym, wraz z moim pojawieniem się w domu dziecku poprzestawiały się priorytety. I nawet gdy położyłam się do łóżka słyszałam z drugiego pokoju: "Pa-cha be. Mama" albo "Pa-cha pa -pa. Mama". No i sprzedałam grypsko Preclowi. Wczoraj u niego pojawił się piękny, zielonkawy glut. Dziś w nocy glut zaczął zapychać szymonowe płuca. Wytrząsamy więc gluta przy pomocy wszelkich dostępnych środków (od pozycji drenażowych począwszy, na farmakologii skończywszy). Stan na dziś wieczór - 1:0 dla nas. Nie mniej jednak kolejna, pracowita nocka przed nami. Z przedszkola oczywiście nici. A ja chorowanie zostawiam sobie na "w międzyczasie". Priorytety jakieś muszą być.
środa, 21 września 2011
Chwilę po tym jak opublikowałam wczorajszy wpis, do grona chorych przedszkolaków dołączył Precel. Na sen Szymonowi zaaplikowałam kurację z mlekiem, czosnkiem i miodem podaną wprost do PEGa (czosnek + miód zostały zmiksowane na gęstą masę w mikserze). Paradoksalnie po tej miksturze chłopak tak się w nocy odetkał, że musieliśmy skręcić respirator z 19 na 15 (czyli by dopychał oddech Szymona mniejszą objętością powietrza). Za to ilość wydzielanej śliny jest tak gigantyczna, że pół rodziny robi dziś za wycieraczki, walcząc z potokiem czym się da: ssakiem, chusteczkami, tetrą itp itd. Przyszedł Pan Rafał i pomęczył Precla rehabilitacją oddechową, aby wycisnąć gluta. Po południu wrócił niewidziany od poprzedniego wieczora Pan Temperatura.
W domu ogłosiliśmy kwarantannę (znaczy z przedszkola nici na 100% do końca tygodnia)
Ojciec dalej smarka i robi dobrą minę do złej gry (znacie może sposób na położenie dorosłego faceta do łóżka w celach wyleżenia gada, który go dopadł?).
A za oknem pięęęękne słońce…..
sobota, 26 marca 2011
T jak temperatura T jak tętno T jak trauma Jest infekcja, są zalegania w płucach trudne do usunięcia rehabilitacją odechową. I niestety pojawiają się problemy z krążeniem. Narazie antybiotyk. W domu. A Precel wykazuje niesamowitą zdolność regeneracji - w godzinę po walce z saturacją rzędu 70% oraz lecącym na łeb tętnem, dowcipkuje z pełnym uśmiechem na twarzy z zapałem oglądając kreskówki. Tak jakby się nic nie działo. Jaka szkoda, że my z Ojcem tego mamy tej zdolności....
wtorek, 21 września 2010
No i niestety sprzedałam Preclowi to, co przywlokłam z pracy do domu, a co zresetowało mnie w miniony weekend. Póki co wirus objawia się stanem podgorączkowym (aczkolwiek u Precla, którego normalna temperatura oscyluje w okolicach 36,3 zwykły stan podgorączkowy można zaliczyć do temperatury), ciągłym zalewaniem się wydzieliną oraz saturacją w okolicach 92%. No i boli - ale co boli trudno się dopytać - raz "ała głowa" a drugi raz "ała noga" - jest też i "ała zęby" - zakładam więc, że boli wszystko po trochu*. Narazie ibufen, dużo picia i czekamy. Jutro będzie u nas Pan Doktor to osłucha i postanowimy co dalej...
*pytanie z tych dziwnych - czy człowiek z zanikiem mięśni może odczuwać ból mięśni spowodowany np. grypą? |