Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Jak Polska długa i szeroka

Ani się obejrzeliśmy a już zrobił się wrzesień i trzeba zacząć ogarniać nową, szkolną rzeczywistość.

Tegoroczne wakacje były bardzo intensywne. Przemierzyliśmy Polskę od Bałtyku aż po Kraków. Pływaliśmy po morzu i zeszliśmy 200 metrów pod ziemię. W sumie zrobiliśmy kilka tysięcy kilometrów.

Rozpoczęliśmy tradycyjnie wakacjami nad morzem. Precel jak zwykle był pozytywnie nastawiony do plażowania, które pewnie jak wiecie, w tym roku było nie lada rzadkością i wolał oglądanie budki z hot-dogami niż patrzenie się na spienione fale.

Nieco lepiej poszło nam w Kołobrzegu, do którego wybraliśmy się na wycieczkę. Nawet udało nam się pospacerować po molo, a Precel stwierdził, że Kołobrzeg to idealne miejsce na przyszłoroczne wakacje.

W sierpniu spełniliśmy jedno ze skrytych marzeń Szymona i pojechaliśmy do Krakowa. Zwiedziliśmy to co się dało zwiedzić na czterech kółkach, czyli spory kawałek Wawelu, Kościół Mariacki i oczywiście Sukiennice. Ale główną atrakcją wycieczki do Grodu Kraka było zwiedzanie kopalni w Bochni, o którym pisałam już w poprzednim wpisie.

IMG_22991

Po krótkim odpoczynku pojechaliśmy na V Weekend ze SMA-kiem, który jak co roku odbył się w podwarszawskim Wawrze. Precel z uwagą słuchał wykładów dotyczących oddychania oraz efektów terapii na SMA stosowanej u innych chorych. Weekend ze SMA-kiem był też okazją do wielu spotkań z naszymi SMAkowymi znajomymi. To był wspaniały czas!

IMG_24891

A końcówkę sierpnia przeznaczyliśmy na odwiedziny u naszych starych, blogowych przyjaciół: Dużego Anka, który naprawdę jest już duży, tzn. dorosły i ma własny pokój, którego pozazdrościł mu Szymon. Oraz Frania, który od jakiegoś czasu ma uroczego młodszego braciszka.

Chętnie wkleiłabym zdjęcia z owych odwiedzin, ale ostatnio wrzucanie zdjęć na bloxa doprowadza mnie do szału bo podczas publikowania obracają się o 90 stopni, więc niestety musicie mi wybaczyć i udać się na Facebooka, gdzie możecie co nieco obejrzeć ;)

Jesteśmy właśnie w trakcie ostatniej, letniej i to bardzo ważnej eskapady, a potem już spokojnie wrócimy do codzienności oraz będziemy cieszyć się jesienią.


 

wtorek, 05 września 2017, gofer73

Polecane wpisy

  • Dzień I Komunii Świętej

    Już nie raz pisałam, że są takie wydarzenia w naszym życiu, o których myślałam, że nie będzie dane nam ich doświadczać. Zdanie do kolejnej klasy, wakacje, wydar

  • Wsiąść do pociągu bylejakiego

    Spoglądając na podnoszący się nieśmiało słupek termometru za oknem zaczynamy snuć plany wakacyjne. Ach, pojechać gdzieś, gdzieś daleko, daleko, gdzie można zapa

  • Weekendowo SMAkowe życie towarzyskie

    Weekend ze SMAkiem to również wydarzenie towarzyskie. Jedyna w swoim rodzaju okazja do spotkania dawno niewidzianych znajomych "po fachu", albo poznania w świec

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: