Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Z respiratorem w kopalni

Marzenia trzeba spełniać. Tak, więc spełniając jedno z marzeń Precla, w sobotę zapakowaliśmy nasz samochodzik, oddaliśmy kota na przechowanie do Cioci i udaliśmy się na długi weekend w stronę Krakowa.

Oprócz standardowego planu (choć zwiedzanie Krakowa na wózku jest wyczynem karkołomnym) tj. wdrapania się na Wawel i zobaczenia Sukiennic oraz Ołtarza Wita Stwosza, chcieliśmy zabrać Szymona tam, z czego Małopolska słynie czyli do kopalni soli.

Wieliczka odpadła w przedbiegach. Po zasięgnięciu informacji u zaprzyjaźnionych respiratorowych rodziców wiedzieliśmy, że zjazd windą groziłby śmiercią i kalectwem, gdyż winda wielkości znaczka pocztowego nie pomieści Precla z wózkiem. Musiałby zjeżdźać oddzielnie. A to w naszym przypadku jest nierealne.

Trudno się zresztą dziwić, że zjazd do kopalni w naszym przypadku jest niełatwy, bo przecież piszemy o kopalni a nie o deptaku w kurorcie. A w kopalnia to miejsce dla twardych facetów a nie twardych facetow na wózkach.

Zamiast Wieliczki w oko wpadła nam Bochnia. Na stronie kopalni jak byk stało, że codziennie o godzinie 13:00 są zjazdy dla osób niepełnosprawnych. Po krótkiej dyskusji telefonicznej z informacją na temat upchania wózka w górniczej windzie podjęlismy decyzję, że jedziemy. A nuż się upchniemy.

I tak w poniedziałek wylądowaliśmy w kopalni w Bochni aby sprawdzić czy 200 metrów pod ziemią respiratory działają tak samo dobrze jak na jej powierzchni.

Zjazd o 13:00 dedykowany dla osób niepełnosprawnych okazał się najprawdziwszą prawdą. Jako, że byliśmy jedynymi wózkowiczami w tym czasie, załapaliśmy się na specjalnie dedykowaną dla nas wycieczkę po kopalni pod okiem bardzo miłego Pana przewodnika.

Wszyscy pracownicy kopalni, od pani z informacji począwszy, na panach upychających nas w windzie skończywszy byli bardzo mili i pomocni.

Aby preclowy wózek zmieścił się takiej oto klateczce, musieliśmy po pierwsze Precla posadzić (co nie jest dla niego najwygodniejszą pozycją), a po drugie musiano wyjąć jedno ze skrzydeł drzwi, a potem je spowrotem wsadzić, aby winda mogła ruszyć. Trochę to trwało, ale nikt nas nie poganiał ani nie okazywał zniecierpliwienia, mimo, że za naszymi plecami stała cała kolejka zwiedzających czekających na zjazd do kopalni.

Po 1,5 minuty totalnej jazdy w ciemnościach mogliśmy rozpocząć zwiedzanie. Precel z uśmiechem od ucha do ucha.

Trasa miała około 2 km i jak się domyślacie była tylko na jednym z poziomów kopalni. Szerokie i równe chodniki zapewniały nam spory komfort jazdy. Przejście właściwie odbyło się bez pokonywania stopni, z jednym słabym podjazdem pod górkę. Oczywiście, nie wszystkie atrakcje kopalni w Bochni były dla nas dostępne, natomiast i tak mega doceniamy fakt, że miejsce może być odwiedzone przez osobę na wózku.

Trasa wzbogacona jest licznymi multimedialnymi instalacjami, opowiadającymi o historii kopalni oraz o ciekawostkach związanych z wydobywaniem soli. Dzięki temu, że w kopalni odbywały się prace remontowe i uprzejmości Pana przewodnka, Precel wzbogacił się o kilka ciekawych okazów:

 

Respirator przeżył. I kopalnię i panującą w niej ponad 70 procentową wilgotność. A nasza rodzina wzbogaciła się o nowe, wspaniałe wspomnienia.

wtorek, 15 sierpnia 2017, gofer73

Polecane wpisy

  • Bez barier w sieci

    Wiecie od czego zaczynam każde zwiedzanie z Preclem? Od telefonu do miejsca, które mamy zamiar odwiedzić z sakramentalnym pytaniem: "czy obiekt jest dostosowany

  • Piękne widoki

    Następny wpis miał być o wakacjach (nie będzie) lub o sierpniu, który jest miesiącem świadomości o SMA (to później), będzie o tym, o czym czasem pisuję bo irytu

  • I w ten dzień

    Już tylko kilka dni dzieli nas od uroczystości I Komunii Świętej Szymona. Odbędzie się ona nie w kościele parafialnym, ale kameralnie, w kościele nieopodal szko

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Lena, *.internetdsl.tpnet.pl
2017/08/16 02:45:05
Super ekstra że się udało! Zdaję sobie sprawę jaka to musiała być frajda dla Szymona :-) i stres dla Was
-
Gość: Monika, *.toya.net.pl
2017/08/16 14:47:25
Myślałam o Was w czasie moich podróży po Czechach. Tam w Morawskim Krasie są dwie jaskinie udostępnione do zwiedzania dla osób jeżdżących na wózkach. Byłam w jednej z nich - jaskinia, w której naziści urządzili fabrykę, a po wojnie przekształcona w schron przeciwatomowy. Absolutnie niezwykła historia! I rzeczywiście trasa zwiedzania wyposażona w udogodnienia dla wózkowiczów. Trzeba tylko dopytać o możliwą szerokość wózka, bo w schronie jest kilka wąskich korytarzy.
-
Gość: Kasia z Wrocławia, *.static.korbank.pl
2017/08/16 22:02:01
1. Facet na wózku też może być twardy, a Precel jest tego najlepszym przykładem! ;)
Ale oczywiście rozumiem, co masz na myśli.

2. Nigdy nie byłam w Wieliczce, ale koleżanka opowiadała mi, jak na wycieczce szkolnej wszystkie dzieci masowo lizały ściany. Wtedy umierałam z zadrości (naprawdę lubię sól, słone jedzenie, przyprawy itd.), a teraz, kiedy pomyślę, ile ludzi te ściany liże jedno po drugim... o matko i córko! :D

3. Jesteście megazajebiści, ale to nie nowość :D

Pozdrawiam mocno z Wrocławia!
-
Gość: kasia, *.tau.pl
2017/08/18 20:33:16
Winda w Wieliczce przypomina ta co pokazałaś. Ale jest też nowa winda. Współczesna, stalowa, szybka. Wyjzdza bliżej centrum miasta a nie w budynku kopalni. Ta nowa winda pojawiła się kilka lat temu, razem z kasą z Unii. Pozyskali bardzo dużo kasy i dużo atrakcji komputerowo elektronicznych dla młodzieży w sali za restauracji. Całkiem płasko tam jest. Panele na podłodze. Płaskie dojście do kaplicy. Płasko też do sali balowej. Z pewnością nie wszędzie ale myślę że się da. Najlepiej nie w sezonie bo latem tłumy straszne i grupa goni grupę.
-
2017/08/22 01:20:24
Wyglada na to, ze faktycznie Precel bedzie mogl zaliczyc takze druga kopalnie soli. Jesli oczywiscie mialby ochote. www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/3636

A w ogole to jak zawsze wymiatacie. Jestescie po prostu wzorem, jak spelniac marzenia i nie poddawac sie po drodze.