Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

W domu

Nadeszły mrozy. Pora na rozpoczęcie edukacji w domu.

Precel prze-szczę-śli-wy bo uwolnił się od wstawania do szkoły o 6 rano.

Będą przychodzić Panie z naszej szkoły. Uznaję to za olbrzymie szczęście, gdyż podczas występowania o orzeczenie o potrzebie nauczania indywidualnego, dowiedziałam się, że gdy szkoła nie znajduje się w rejonie, to może odmówić przysyłania nauczyciela na nauczanie indywidualne i odesłać nas do rejonu.

Zgodnie z przepisami dostaliśmy 8 godzin takiego nauczania.

Tygodniowo.

Tyle na przerobienie pełnego programu 1 klasy. Podczas gdy zdrowi rówieśnicy Szymona spędzają w szkole na tej samej nauce około 20 godzin.

Dużo pracy przed nami.

Tyle samo dostaniemy za rok i za trzy lata gdy skończy się nauczanie początkowe i będziemy mieli do opanowania co najmniej 7 przedmiotów.

Refleksyjnie powiem, że równy dostęp do edukacji dla osoby niepełnosprawnej to nie jest.

A Precel sam z siebie zaczyna czytać napisy pojawiające się w telewizji. Chyba powoli docenia przydatność czytania.

środa, 27 listopada 2013, gofer73

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/11/27 21:52:25
Mamo Szymona, kiedyś interesowałam się homeschoolingiem. I rodzice uczący dzieci w domu mówili, że na samym przerabianiu programu w klasach I-III spędzali z dzieckiem około 5-6 godzin tygodniowo (zegarowych). Oczywiście, do tego dochodziły różne inne rozwijające zajęcia, czytanie książek, rysowanie, i takie tam - ale to już robili jako rodzice bardziej. Mówię o realizacji programu z edukacji wczesnoszkolnej. Nauczanie indywidualne z uczniem sprawnym umysłowo pozwala "przerobić" materiał o wiele szybciej niż w klasie - nie ma dekoncentracji, nauczyciel nie dzieli uwagi między 25-28 dzieci (oczywiście w przypadku klasy Precla jest to mniej). Nie neguję odczuć, raczej przedstawiam jasną stronę - 8 godzin to nie jest tak bardzo mało :)
-
2013/11/28 08:12:39
Fajnie, że udało się z paniami z właściwej szkoły:))
Na innych przedmiotach się nie znam, ale ze 100% pewnością mogę Was zapewnić, że jeśli Precel będzie miał 1 godz angielskiego w domu, to spokojnie nauczy się więcej niż na 3 w szkole:) No chyba, ze trafi się nauczyciel całkiem z czapy;)
-
2013/11/28 14:20:12
Wzruszające jest zauważenie przez dziecko, iz to co wydaje sie żmudne i trudne (przynajmniej na początku) okazuje sie tak bardzo przydatne w życiu, nawet jak sie nie mówi zrozumiale, nawet jak sie ma rurę.... bo czytanie i pisanie jest potrzebne dla KAŻDEGO.
Precel ja Ci się wcale nie dziwię, że jesteś zadowolony iz nie będziesz przez zimę zganiany z łóżka tak wcześnie, kiedy to za oknem ciemno i zimno:)

Gosia od czwartej klasy na indywidualne jest o 2 godziny więcej, w przedziale od 8-10 h/tygodniowo. Teraz macie max jaki przyznaje Gmina.
-
Gość: kasia, ip-89-161-31-16.tel.tkb.net.pl
2013/11/28 19:01:31
1
-
Gość: Kasia, ip-89-161-31-16.tel.tkb.net.pl
2013/11/28 19:13:17
Od kilku lat uczę w szkole podstawowej(integracyjnej). Z mojego doświadczenia wynika , ze na tzw.''czynności organizacyjne'' (od momentu dzwonka do rozpoczęcia lekcji właściwej) mija-o zgrozo- 15min.Pozostały czas jest podzielony na 17 uczniów.Delikatnie rzecz ujmując,mało efektywna jest nauka na lekcji 45minutowej.To, co dzieci ''wałkują '' na kilku lekcjach w ciągu dnia, z moją córką(podczas jej nieobecności) nadrabiam w max.1h.
Pracując w szkole jestem pewna, ze tzw homeschooling jest pod względem edukacyjnym rewelacyjny.Obiekcje bym miała jedynie jeśli chodzi o sferę emocjonalną, kontakty rówieśnicze itp. Ale to inna bajka;) Pointa: edukacja domowa ma swoje duuuże plusy, na których trzeba się skoncentrować.Wszystkiego dobrego!!!
-
2013/11/28 20:00:28
Fajnie, że się udało.

Ja też nie lubię wcześnie wstawać, więc rozumiem Szymona w 100% ;)
-
2013/11/29 09:32:18
Trzymam kciuki i pozdrawiam :)
-
Gość: monika, cxd156.internetdsl.tpnet.pl
2013/11/29 20:23:27
Preclowa Mamo!
To nie tak, że Precel będzie stratny bo ma 8 godzin a inne dzieci 20. Lekcje indywidualne a takie z cała klasą to dwa różne światy. Nauczyciel traci baaardzo dużo czasu na czynności organizacyjne, porządkowe, sprawdzanie wiadomości itp. Są to czynności typu: sprawdzenie listy, pracy domowej, odpytanie z wiersza czy czytanki, uciszenie rozrabiaków, poczekanie na maruderów aż otworzą wskazaną książkę, dokończą zadanie, pisanie przez dzieci prac klasowych. Wierz mi, że te 8 godzin w Waszym przypadku będzie lepiej wykorzystane niż 20 w klasie.
Monika
-
2013/12/01 12:49:18
Myślę, że możecie mieć rację. Nie pomyślałam o czasie spędzonym na "zarządzaniu" klasą podczas lekcji.

Ale pamiętajcie też, że edukacja Precla wymaga więcej pracy niż ze zdrowym dzieckiem. Precel sam nie napisze. Gdy dyktuje, literuje albo czyta zajmuje mu to o wiele więcej czasu niż innym.

Nie mniej jednak czas zimowej domowej edukacji traktujemy wraz z naszymi nauczycielkami jako rodzaj sprawdzianu dla Precla. Zobaczymy czy i jak się sprawdza to podejście vs. program który trzeba przerobić.

Na wiosnę zadecydujemy co dalej. Bo lekcje w szkole oprócz niewątpliwego waloru społecznościowego nie dawały nam tego co mogą dać lekcje w domu tzn. lepszego wykorzystania czasu.
-
2013/12/02 00:42:51
Pewnego dnia mój dobry kolega opowiedział mi jak to nie posłał dziecko do szkoły. Byliśmy troszkę zdziwieni, ale opowiedział jak to wygląda z jego strony. On zaczął akurat uczyć sam wraz z żoną i innymi homeschoolersami[przepraszam - tak się sam określił] ponieważ jego dziecko w szkole by się nudziło. Niestety poziom w szkołach (ogólnie) jest coraz niższy, a ich córka bardzo chłonie wiedzy. Niestety w szkole dziecko miało by za mało uwagi ze strony nauczyciela, który po prostu musiał by swój czas 45 minutowej lekcji podzielić przez liczbę uczniów. Nie ma miejsca na dopytanie "po co", "dlaczego" fundamentalne pytania, które zawsze się rodzą gdy człowiek poszerza swoje horyzonty. Jeśli nie uzyska odpowiedzi ze strony nauczyciela to po pewnym czasie przestanie być dociekliwe i naukę może traktować jak przymus. W home schoolingu wykorzystuje się czas dziecka wtedy kiedy chce się uczyć, a nie kiedy musi. I najważniejsze co nas zdziwiło to to, że tygodniowo na naukę poświęcają kilka godzin.

Nasza rozmowa trwała bardzo długo i nas przekonał. Jak nasza Laurka podrośnie będziemy chcieli też ją uczyć w domu. Uważam, że taka nauka będzie dla was bardziej korzystna i trzeba się raczej cieszyć.

Trzymamy kciuki!
Jakub
-
Gość: Beata Staniszewska, 89-72-67-201.dynamic.chello.pl
2013/12/02 19:33:03
Dzień dobry,
jestem mamą Janka z niepełnosprawnością ruchową i zanim mój syn poszedł do pierwszej klasy, założyłam szkołę podstawową. Mieścimy się w Warszawie, przy ul. Wolność 1/3. Lekcje zaczynają się ok. 8.30/9.00, ale generalnie rodzice mają możliwość ustalenia optymalnych warunków pracy dla swojego dziecka. Zachęcam do kontaktu: siedzenie w domu jest owszem fajne, ale jednak bycie wśród innych ludzi wydaje mi się szczególnie konieczne w przypadku osób niepełnosprawnych.
Podaję mój nr:
664 00 555 8
Pozdrawiam,
Beata Staniszewska
-
2013/12/02 21:12:03
Pani Beato - bardzo dziękujemy za ofertę. Szymon spędza zimę w domu z powodów sprzętowo - zdrowotnych. Przy temperaturze minusowej nie jest wskazane wychodzenie z domu przy tracheotomii, tym bardziej ze sprzętem elektronicznym w ręku.

I to dlatego mamy szkołę w domu. Jak tylko się ociepli wracamy do szkoły i kolegów.

Pozdrawiam serdecznie.
-
2014/05/20 10:42:17
A próbowała Pani zainteresować się serwisami edukacyjnymi, można tam wiele znaleźć i w razie czego nadrobić zaległości. Osobiście polecam serwis edukacyjny http://wirtualnykorepetytor.pl. Znajduje się tam wiele pomocnych materiałów edukacyjnych, trochę rozrywki, możliwość sprawdzenia swojej wiedzy.