Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Odroczenie

O Precla upomniała się rejonowa podstawówka.

Okazało się, że wszelakie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego w przedszkolu do końca okresu przedszkolnego nie wystarczą.

Trzeba było Precla formalnie odroczyć, czyli złożyć pisemny wniosek o odroczenie obowiązku szkolnego u dyrekcji rejonowej podstawówki.

Nie mieliśmy o tym zielonego pojęcia. Przez chwilę Precel mógł się poczuć tak, jak Ojciec, gdy lata świetlne temu starając się o odroczenie służby wojskowej, dostał bilet do Kazunia.

Napisałam nieco spóźniony wniosek. Teraz dyrekcja szkoły będzie formalnie odraczać.

Pisząc ów wniosek poczułam się nieco paranoicznie, bo z jednej strony szkoła o mało co nie dostała zawału na samą myśl, że miałaby Precla uczyć. Z drugiej strony to ja muszę się formalnie postarać, aby w niej Precla jednak nie uczono, bo szkoła obowiązek przyjęcia Precla ma. Tyle, że nie za bardzo wiedziałaby co z takim fantem zrobić (oczywiście poza pomysłem wsadzenia go na nauczanie indywidualne do domu).

Zaczynam być mimowolnym wrogiem idei włączenia, o której tak entuzjastycznie pisałam prawie trzy lata temu.

Nasza szkoła rejonowa jest niedostosowana i nieprzygotowana.

Przez sześć lat obcowania z tym przybytkiem nawet nie uświadczyłam tam widoku dziecka niepełnosprawnego ruchowo. A to duża, sypialniana dzielnica i szkoła licząca ponad tysiąc uczniów. Właściwie jest statystyczną niemożliwością, aby Szymon był jedynym niepełnosprawnym dzieckiem w rejonie. Ktoś tu coś zamiata pod dywan i to od ładnych paru lat.  

Być może zamiata przez to, że szkoła jest przepełniona, niedofinansowana i  boryka się problemami typu przemoc w szkole. Wtedy jakość edukacji dla niepełnosprawnego dziecka z rejonu znajduje się na samym końcu listy spraw do załatwienia.

I dlatego w takich warunkach włączenie nie ma najmniejszej szansy na zaistnienie.

Jednym z moich celów wychowania Precla jest wychowanie go na szczęśliwego człowieka - nie wyobrażam sobie więc posłania niepełnosprawnego dziecka do miejsca, z którego  Starszy wynosi przeświadczenie, że słabsi nie mają racji bytu i że w najlepszym razie słabszego trzeba lać i kropka. I tak już zbyt dużo złego stało się w przypadku funkcjonowania w szkole Maksa. Nie trzeba tego powtarzać drugi raz.

PS. Po jednorazowym odwiedzeniu zerówki u Szymona znów pojawił się glut i stan podgorączkowy. Pora na schowanie się w domu na okres zimowy.

czwartek, 15 listopada 2012, gofer73

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/11/15 18:30:59
Nie do końca rozumiem. Czemu musicie bić się z podstawówką, skoro Precel jest w przedszkolu? Chodzi o zerówkę, czy pierwszą klasę?
-
2012/11/15 18:33:33
Też tego nie kumam. Precel jest w zerówce w przedszkolu. Ale ma skończone 7 lat. I podstawówka twierdzi, że skoro ma skończone 7 lat to powinien już uczęszczać do szkoły. Pomimo orzeczenia że może zostać w przedszkolu do 8 roku życia. Dlatego to odroczenie.
-
2012/11/15 18:34:32
Dodam, że dla mnie uczęszczanie do zerówki przedszkolnej też jest wypełnianiem obowiązku szkolnego. Ale ja się mogę nie znać.
-
2012/11/15 18:36:53
Dyrektor ma nierówno pod deklem i tyle. Dziecko realizuje obowiązek szkolny w placówce oświatowej, w dodatku wsparty jest orzeczeniem. Moim zdaniem nie ma potrzeby odraczania w takim wypadku, a siedem lat niczego nie zmienia.
Może szukał brakujących subwencji :PP
-
2012/11/15 18:37:37
Dodam, że zerówka przedszkolna realizuje taki sam program, jak szkolna. Akurat ja się muszę znać, to wiem ;)
-
2012/11/15 18:41:27
Heh, mi to co napisałaś uświadomiła Pani z Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej, tylko w ładniejszych słowach. Od tego momentu uwielbiam tę poradnię.

Myślę, że wnioskowałam o odroczenie, żeby wniosek mógł leżeć sobie w teczce gotowy na wszelaką kontrolę (słowo "kontrola" padło w mojej rozmowie ze szkołą).

Dla mnie to czyste dupokryjstwo i tyle.
-
2012/11/15 18:44:43
Do kontroli powinni mieć kopię orzeczenia i sio na drzewo.
Ależ mnie takie cwaniaki irytują no. Zawracanie odwłoka w imię wyższych celów, doprawdy. Jakbyście mało mieli rozrywek.
Poczekaj, aż będzie zadyma, "bo po co pani odraczała, jak ma pani papier".
-
2012/11/15 19:12:07
no to kopię orzeczenia mieli :) PS. Fajnie mieć wsród Czytelników kogoś kto się orientuje :D
-
2012/11/15 20:41:57
Formalnie wyglada to tak, że szkoła rejonowa dostaje wykaż siedmiolatków i każdy ma sie zgłosić 1 września do szkoły. Jeżeli chcesz dziecko zapisać do innej placówki (do czego rodzic ma prawo) lub odroczyć nauczanie szkolne, rodzic ma obowiązek powiadomić o tym szkołę rejonową.
To takie ściganie z urzędu.
Bo jak przyjdzie paniusia z kuratorium to się dopyta dlaczego tego czy owego dziecka nie ma w szkole.
Pamiętam, że ja to zgłaszałam w szkole w momencie kiedy podjęłam decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego, czyli powtórzeniu zerówki.
Zerówka wg szkoły do przygotowanie przedszkolne a nie szkolne.
Ps. z ciekawostek oświatowych: wszedł przepis mówiący, że można tylko jeden raz odroczyć nauczanie w każdym etapie edukacji, czyli raz w zerówce, raz w klasach 1-3, raz w klasach 4-6, raz w gimnazjum . Co przy naszych chłopakach z tak dużymi ograniczeniami ruchowo - komunikacyjnymi nie jest bez znaczenia.
-
2012/11/15 22:13:17
Basiu - wiedziałam, że zawsze mogę liczyć na Twoją wiedzę i doświadczenie.

Ja o tym odroczeniu nie miałam pojęcia :) a nikt mnie o tej konieczności nie poinformował - myślałam że wystarczy informacja idąca od przedszkola do szkoły.

PS. Pani w Poradni powiedziała mi, że formalnie to dyrektor placówki odracza na wniosek rodziców.
-
2012/11/15 23:41:47
Odracza Poradnia na wniosek Rodzica, nie zgadzajcie się na indywidualne, ewentualnie na włączające w szkole- ustawa jasno i wyraźnie mówi, że szkoła rejonowa ma obowiazek Dziecko przyjac i dostosowac nauczanie do dziecka, łącznie z zatrudnieniem specjalistów, rzeczywistośc jest taka: my Magdalenę musieliśmy zabrać ze szkoły bo usłyszałam- prosze pamietać że Pani Syn w tej szkole ma się uczyć- bardzo edukacyjne i pedagogiczne podejście pania Dyrektor prawda ;-( teraz codziennie drałujemy 88 km żeby Córka była z Dziećmi, ale już w szkole specjalnej- mniejsze klasy- 6 Osób, tyle tylko że wcale nie jest tak różowo równiez w szkole specjalnej. A rzeczywistość wygląda tak- Ty się martw Rodzicu- nawet w kuratorium usłyszałam- mają obowiązek przyjąć dziecko i dostosować program do możliwości dziecka- i co z tego skoro mają to w nosie :-( Życzę Wam sił na pokonywanie tych idiotyzmów i obojętności hmm pedagogów chyba tylko z nazwy...
-
2012/11/15 23:48:21
coś macie rok papirologiczny jakiś... Kurde to się można wkurzyć na system.. my na wczesne wspomaganie czekaliśmy 2 lata i żeby nie znajomości doktor pediatry to pewnie był by kolejny problem.. A specjalistów to my nadal szukamy, teraz troszkę ruszyło, ale o tyle czasu straconego.
Nas też czeka od września obowiązek szkolny Ada jest rocznikiem, który według nowej ustawy będzie pierwszym rocznikiem, który ma obowiązek pójść do pierwszej klasy jako 6-latek iść do pierwszej klasy. ach już się boję....
-
2012/11/16 07:52:34
"W świetle obowiązującego stanu prawnego, w przypadku dzieci posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wychowaniem przedszkolnym może być objęte dziecko w wieku powyżej 6 lat, nie dłużej jednak niż do końca roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 10 lat. Obowiązek szkolny tych dzieci może być odroczony do końca roku szkolnego w tym roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 10 lat."

A ja bym chciała, żeby szkoły były małe i kolorowe :)
-
2012/11/16 09:13:18
Anka - no właśnie poradnia niczego nie odracza. Odracza dyrektor szkoły na wniosek rodzica. My mamy zdroworozsądkowe podejście poparte opinią poradni, która jest całkiem OK i nie zamierzamy się szarpać z systemem szkolnym. Plan edukacji w szkole podstawowej jest już ustalony od roku.

ewelka_ada08 - no bo Szymon jest w takim wieku, że trzeba naprodukować dokumentacji związanej z jego nauczaniem. Jak dobrze wiesz, was też to czeka.
-
2012/11/16 09:16:50
aniab-z - na mocy rozporządzenia z 17/11/2010 podobno odraczać obowiązek szkolny można do 8 roku życia.

Tutaj ściąga: edufakty.pl/index.php/a-nasz-prawnik-na-to/62-a-nasz-prawnik-na-to/334-odroczenie-obowizku-szkolnego.html

Jedyne moje zaniedbanie to własnie brak tego wniosku. Chyba mam za dużo na głowie bo na myśl mi nie przyszło, że muszę coś takiego wyprodukować.
-
2012/11/16 11:58:31
To jeszcze ja. Przeprowadziłam konsutlację tu i ówdzie.
Podtrzymuję niniejszym to, co bluźniłam uprzednio. Zawracanie kijem wisły i tyle. Wystarczyłoby się oprzeć o rozdz 2, par 14b, pkt 3 ustawy o systemie oświaty, a ponieważ spełniacie też par 14b pkt 1 oraz szkoła miała orzeczenie, czyli też par 14b pkt 3, to wystarczyłby sygnał od dyra przedszkola do dyra podstawówki i sprawa załatwiona.

Wkurza mnie ta papierologia stosowana na maxa. Dziecka zza tych stosów nie widać.
-
2012/11/17 18:09:40
A jakie macie plany edukacyjne na kolejne lata? (Pewnie o tym już pisałaś, ale jakoś mi umknęło), bo raczej nie ta "fajna" szkoła rejonowa, w której tak "miło" uczy się Maksym??
-
2012/11/18 00:32:34
ja wiem, wiem na pewno, ze ma szanse zaistnienia...
-
2012/11/18 19:03:24
veni23 - dzięki za pamięć. Sygnał był.

kolorki - na przyszły rok szkolny szkoła podstawowa, prawdopodobnie ta sama, która prowadzi Szymona w ramach wczesnego wspomagania rozwoju

znow_ruda_gl - przy sprzyjających okolicznościach kto wie........
-
2012/11/18 20:51:15
Można uczyć dziecko samemu w domu. Nie wiem jaka jest procedura, ale może warto się zainteresowac tematem? Warto poszukać na stronach ministerstwa edukacji. Pozdrawiam i DUŻO SIŁY!
-
2012/11/18 20:57:17
megi_on - wiem, że można uczyć dziecko w domu skazując je na samotność w 4 ścianach i brak umiejętności społecznych.

Tylko, że nie o to chodzi.

Szymon ma takie samo prawo do korzystania a możliwości uczęszczania na zajęcia do szkoły jak zdrowe dzieci.

Nie wiem czemu więc, wszyscy usilnie chcą nas wsadzić do domu. :/
-
2012/11/19 15:17:17
Myślę, że Precel pragnie kontaktu z innymi dziećmi, więc w Jego przypadku nauczanie domowe nie jest potrzebne.

Pozdrawiam :)