Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, dodatek do Preclowej Strony, zawierający nasze osobiste pomysły i doswiadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

To jeszcze nie ten czas

Czyli kwintesencja Walentynek wieku nastoletniego:

 

- kartka od cichej wielbicielki - 5 zł

- znaczek na list 1,50 zł

- wyraz wstrętu na twarzy Maksiuty - bezcenny.

 

PS.  Jeśli świętujecie - to miłego świętowania. Jeśli nie świętujecie - też dobrze :)))

wtorek, 14 lutego 2012, gofer73

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Merry, brd200.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/15 06:31:29
jestes potworem;-)

tego sie nie robi chlopcom w tym wieku!;-)

-
2012/02/15 08:50:45
Czego? Przecież nie ode mnie ta kartka .....
-
2012/02/15 13:03:41
Mój Młody ze szkoły kartkę przytargał :) Ja się uśmiecham pod nosem, Młody ma gdzieś ;)
-
2012/02/15 13:47:53
Jeszcze do niedawna Piotrek też miał oblicze pełne obrzydzenia. Teraz już nie...
A ja obchodzę wszystkie możliwe święta, bo wtedy dostaję książki (czego się nie robi dla zysku) :)

nonsensopedia.wikia.com/wiki/Kalendarz_%C5%9Bwi%C4%85t_nietypowych

Pozdrawiam feriowo :)
-
2012/02/15 14:44:25
veni23 - w zeszłym roku po Maksiucie też to spłynęło. W tym roku wywołuje opisany efekt. A wielbicielka wciąż ta sama...

aniab-z
- to i ja sobie jakieś święto znajdę do obchodzenia... :)
-
2012/02/15 15:30:54
gofer, skoro wielbicielka ta sama a odzew Maksiuty ewoluuje, to czuję że za rok syn wróci do domu w pąsach i z głową w chmurach....
-
Gość: Gość-iu, chaos.tpnet.pl
2012/02/15 17:10:07
Hehe , za moich czasów (pewnie dalej tak robią..) była szkolna poczta walentynkowa (karton na pocztówki i później roznosili....), jaja polegały na tym że furę walentynek otrzymywały te najmniej urokliwe osoby w klasie ... wszyscy się śmiali chyba tylko poza tą osobą która otrzymała te walentynki ;)
-
Gość: Anonimka, user-188-33-4-114.play-internet.pl
2012/02/15 19:04:41
Anegdotka śmieszna, ale co pomyśli wielbicielka jeśli czyta tę stronę?

Blog jest w końcu o Preclu, a starszy Brat może w końcu poczuć się dotknięty kiedy ktoś ze szkoły wypomni Mu wzmianki blogowe. W końcu to czas nastoletni.

Ale blog faaaajny :)
-
2012/02/17 10:58:43
anysz2 - wiem, że taki moment na pewno nastąpi (jeśli już nie nastapił - bo takie mam podejrzenia).

Gość-iu - za moich szkolnych czasów po prostu nie było Walentynek. I wszyscy chodzili jakby szczęśliwsi.

Anonimka - wciąż żywię nadzieję, że szkoła o blogu nie wie to raz. Dwa - jako autorka Bloga stoję w dużym rozkroku pomiędzy opisywaniem życia Precla, którego Maksiuta jest integralną częścią a opisywaniem poczynań Maksiuty które to opisywanie sprawia mu olbrzymią radość. Staram się jak mogę w tym rozkroku, nie mniej jednak to bardzo trudne.

-
Gość: Anonimka, user-31-175-34-33.play-internet.pl
2012/02/17 15:07:56
Jeśli to nie przeszkadza starszemu Bratu, a sprawia radość, to jak najbardziej jestem za :-)
Ale co do tego, że szkoła nie wie.. Szkoła na bank wie! W końcu szkoła to też Rodzice, którzy zapewne śledzą poczynania Precla :-)

W każdym razie, jakoś tak mnie podkusiło, żeby wstawić się za starszym Bratem w razie wu :) A to nie było nawet potrzeby!:)
-
2012/02/17 18:46:11
Anonimka - :) PS zachowałam się jak gbur i nie powitałam na Preclowej. Niniejszym błąd naprawiam - Witam Serdecznie i zapraszam po więcej