|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Doktorat z centralnego ogrzewaniaPan Fachowiec spóźnił się tylko cztery godziny, postukał, podrapał się w głowę i odtrąbił fajrant (bo się cokolwiek późno zrobiło). Aha i powiedział, że bez planów instalacji centralnego ogrzewania nie robi, bo nie ma pojęcia na co zachorowały nasze kaloryferki. (Wszystkie na raz.) Zapowiedział się na jutro na 9 rano - więc jak znam życie przyjdzie w okolicach 12. Precel śpi pod dwoma kołdrami i póki co to wystarcza, choć nie wiem na ile - dziś rano Ojciec znalazł na po wewnętrznej stronie szyb okiennych śladowe ilości lodu. A my jeszcze chwila i zdobędziemy certyfikat ze znajomości problematyki grzewczej. Poza tym jestem zła. I mam zimne stopy. poniedziałek, 06 lutego 2012, gofer73
TrackBack
Komentarze
Gość: polaczka, gok218.internetdsl.tpnet.pl
2012/02/06 21:41:32
No a domowy, osobisty grzacz tych stóp nie chce ocieplić?U nas w domu mimo że ciepło((znów trzeba węgiel kupić brrr)zamarzła rurka w ścianie do pralki.Mam nadzieje że nie przyjdzie jej do głowy rozsadzić się tak po prostu.
Gość: sebastiankowo, public-gprs66755.centertel.pl
2012/02/06 22:57:57
A może fachowca zmienić? W tym tempie jego prac będziecie mogli ogrzać się w igloo postawionego na środku pokoju :)
Przesyłamy ciepłe chuchy w stopy :)
Gość: Frankowa_mama, aecn121.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/07 10:01:27
Nie cierpię mieć zimnych stóp :-((( ,więc łączę się z Tobą w bólu.
2012/02/07 10:42:16
Łączę się w złości ;) znam ten ból.... w moim pokoju na parapecie zamarza woda do kwiatków
Oby pan kaloryferowiec uleczył niedomagające grzejniki ;) ciepełka życzę 2012/02/07 14:30:20
Eh, ci nasi fachowcy... .
Nie cierpię mieć zimno w stopy, więc wiem jak cierpisz. Ale najważniejsze byście się nie poprzeziębiali. Oby do marca....:)
Gość: Gość-iu, art2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/07 16:49:11
Sprawa sprowadza się do tego że..... mrozy mają odpuścić do końca tygodnia , więc dlaczego nie pograć na zwłokę.... a godzina pracy grzejnika 2000W to złotówka z groszami ale to przecież wasze złotówki więc po co mają się śpieszyć ...
Zaraz się okaże że po plany CO trzeba się zgłosić do Zenka który wyjechał na ferie. 2012/02/07 22:39:53
Ubolewam razem z Tobą. U mnie właśnie schrzanił się piec i to tak sprytnie, że jest ciepła woda w kranie ale grzejniki zimne. Temperatura na termostacie spada powoli ale nieubłaganie. Szukam zapasowych kołder i koców. Ale wczoraj czytałam artykuł na gazecie o Warszawie w XIX w. Podobno mrozy około 20 to była norma a Wisła zamarzala co roku. Warszawiacy zaś skąpili na ogrzewaniu i w domach mieli zwyczajnie lodówę. może trzeba sięgnąć do tradycji przodków i zamiast naprawiać po prostu przywyknąć do chłodu ;-)
2012/02/07 23:42:31
W "Alternatywy 4" też był Fachowiec... Bryyy! Na samą myśl robi mi się słabo. Ciepła życzę :)
2012/02/08 07:27:33
Czy tak doprawdy musi być???? Żeby pomóc (na miarę najnowszych standardów) choremu dziecku, musicie mieć doktorat z SMA, żeby sprawić żeby w domu była przystępna temp, powinniście budowlankę skończyć? Co za kraj;/
2012/02/08 10:19:19
polaczka - ociepla jak może, ale czasem to nie wszystko :P
spoleczny-1 -? sebastiankowo - sęk w tym, że my bysmy już dawno zmienili fachowca, gdyby problem leżał u nas w mieszkaniu a nie w węźle cieplnym, w którym rządzi administracja naszego budynku. 2012/02/08 10:21:02
avo_lusion - poprawia się wytrzymałość na niskie temperatury
Frankowa_mama - dziękuję Magdo - wzajemnie :) (PS. jest nieco cieplej prawda?) 2012/02/08 10:29:38
basik71 - oj oby do marca, oby :)
Gość-iu - byłam sprytniejsza (bo wiedziałam, że jak zacznie się szukanie planów to nic się nie ruszy) i plany załatwiliśmy sami :) Co nie zmienia sytuacji, że diagnoza jest wciąż nieznana (teraz padają hasła typu - filtry albo magnetyzery w węźle głównym). Dziś szansę ma fachowieć nr 2. Jest nieco cieplej (kaloryfery wykazują nieco lepszą aktywność) ale nie ma co się łudzić - to pewnie efekt nasilonych upałów za oknem. 2012/02/08 10:40:41
very_bad_mother - pewnie trzeba przywyknąć. My starsi na pewno damy radę, niepokoję się tylko o dzieci. XIX wiek XIX wiekiem - mi siostra mojej babci opowiadała jak to w latach 40 chodziła do pracy na Pragę po zamarźniętej Wiśle (bo mostów jeszcze nie zdążono odbudować).
elulu - próby odpowietrzania podjęto 3 krotnie - w każdej wychodziło, że kaloryfery nie są zapowietrzone.. aniab-z - dziękuję i rewanżuję się tym samym kolorki - "fachowców" nie brakuje na całym świecie. Swego czasu nasłuchałam się opowieści o brytyjskich hydraulikach. I wiesz, że żadnej różnicy z naszymi nie było ... (no może taka, że za swoje usługi biorą ciężkie pieniądze w funtach)
Gość: Gość-iu, aqg74.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/08 15:57:13
Że się tak głupio zapytam... jak wygląda sytuacja u sąsiadów ? Też grzeją jakby chciały a nie mogły czy tylko wy macie pecha ?
2012/02/08 16:16:15
Tajemnica tkwi w słowie "parter" - u naszych zza ściany grzeje, innym średnio i też od połowy grzejnika (Panowie Fachowcy przyznali się, że mają kolejne zgłoszenia)
Gość: Gość-iu, art96.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/08 17:45:31
Teraz powinien się tłumaczyć projektant i ten kto odbierał instalację CO, to nie jest usterka tylko ewidentny błąd na etapie projektu. Chyba że projekt nie do końca jest zgodny ze stanem faktycznym co w cale nie będzie zaskakujące , w alternatywach na planie mieli krzywe ściany to i krzywo postawili ;)
|