Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, dodatek do Preclowej Strony, zawierający nasze osobiste pomysły i doswiadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Jak się (nie) współpracuje z AdTaily

Teraz zrobię antyreklamę. Całkiem serio. Wkurzają mnie sytuacje kiedy Duży Może Więcej, a szary obywatel bez prawnika u boku może sobie najwyżej poskakać jak piłeczka pingpongowa.

Jakiś czas temu pisałam o swoich przejściach z firmą koordynującą publikację reklam na blogach (w tym na bloxie), ale nie opisałam kulisów całej tej sytuacji.

Moja wina, bądź nie, nie jest tematem tego wpisu. Tematem jest kara i regulamin.

Po tym jak AdTaily ciut przed świętami Bożego Narodzenia napisało mi, że postępuję niezgodnie z regulaminem powinno zastosować wobec mnie sankcje przez ten regulamin (stan na grudzień) przewidziane tj. nałożenie kary wysokości 3 krotnego wynagrodzenia za zafałszowaną kampanię.

W tym czasie: zablokowano mi i zabrano wszystkie środki uzbierane na koncie (byłabym świnią pisząc, że akurat właśnie w grudniu nie chciałam tych pieniędzy przeznaczyć na waciki tylko na życie, ale nie napiszę) oraz zablokowano wyświetlanie określonego rodzaju reklamy na wszystkich zgłoszonych przeze mnie serwisach (potem się zreflektowano i zablokowano tylko preclową).

Moja prośba o podanie, która z kampanii reklamowych została przeze mnie sfałszowana i wyliczenie dokładnej kary (przypominam 3-krotność wynagrodzenia za konkretną kampanię) oraz pytanie dlaczego zablokowano mi wyświetlanie reklam na Preclowej od miesiąca pozostała bez odpowiedzi. Zakwestionowałam też kilka innych punktów regulaminu, które moim zdaniem wydały się niejasne i zaproponowałam poddanie się regulaminowej karze oraz rodzaj zadośćuczynienia. Cisza.

I pewnie bym o tym nie pisała (w sumie wstyd przyznać się, że wyszłam na oszusta), gdyby nie to, że tadam tadam, w dniu 19 stycznia AdTaily po cichu zaktualizował regulamin dokładnie o te punkty, które zakwestionowałam czyli min o karze przepadku całości uzbieranej kwoty na koncie.

Zapisu o karnym blokowaniu wyświetlania reklam na koncie w regulaminie nie ma do tej pory (ale głowę dam, że się zaraz pojawi).

Jakim cudem w grudniu obciążono mnie karą z regulaminu ważnego od 19 stycznia nie wiem. Pewnie dla co poniektórych prawo działa wstecz.

Wiem tylko, że jako mały wydawca, który nieumyślnie popełnił błąd (co mnie oczywiście nie tłumaczy) zostałam przez Ad Taily olana ciepłym moczem. Zrobiono co chciano, zasłaniając się przy tym regulaminem, który jak widać czasem działa w jedną stronę.

Nie mam siły się dalej z nimi wykłócać (zresztą komunikacja jednostronna kiepsko się do tego nadaje) bo mam ważniejsze sprawy na głowie.

Ale zostawiam przestrogę - nawet czytanie regulaminów czasem jest psu na budę. Mało komu będzie się chciało wikłać prawnika w sprawę z firmą za utracone 200 złotych. I pewnie ta świadomość znacznie pomaga Dużemu w takich sytuacjach.

Chciałam tylko przytoczyć pewną marketingową mądrość mówiącą, że jeden niezadowolony klient może przynieść 100 razy więcej szkody niż 100 zadowolonych pożytku. W Polsce jeszcze mało kto to zdanie rozumie.

Zresztą zaczynam dochodzić do wniosku, że zbyt  duża ilość reklam na blogu to straszny obciach. Nie po to się je pisze prawda?

piątek, 20 stycznia 2012, gofer73

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/20 12:31:58
niesamowicie nieprzyjemna sytuacja i bardzo mi przykro, że musisz w tym teraz tkwić:(
wiesz, ja się przyznam, że ja nigdy nie czytam żadnych reklam na żadnych blogach. A ludzie dodają, to widzę. Ja jestem w ogóle ciężki przypadek dla reklamodawców, ale to już inna sprawa.
I mnie oferowano swego czasu umieszczanie reklama, ale podziękowałam i ...widzę, że bardzo dobrze zrobiłam. Pozdrawiam.
-
2012/01/20 12:56:52
żesz fak!
Lecą sobie w kulki, to bez dwóch zdań.
Wyłączyłam kapanie cp-coś tam, te za klik, po tym, jak ich cena spadała i spadała i spadała i spadała aż doleciała do 9 groszy za klik (można pisać o kwocie, czy prawnik zapuka mi zaraz do drzwi?). Reklam od groma, nie nadążałam wyłączać tych niechcianych. Stwierdziłam, że z darmowy słup ogłoszeniowy to robić nie będę.
Nie będę już snuć swoich teorii spiskowych o rozliczaniu kampanii grupona, bo nie mam dowodów, ino "wydaje mi się, że..."
Ale to, co opisujesz to już nawet nie jest zwykłe chamstwo, tylko oszustwo i tyle.
-
2012/01/20 13:09:02
Jestem mocno zaszokowana całą sytuacją. Tak bardzo chcieli kogoś upokorzyć, że nie wytrzymali. Niesamowite :( Przykro mi :(
-
2012/01/20 13:41:29
hm... właściwie to mój blog powstał z pobudek czysto finansowych;) - miałem propozycję pisania za pieniądze w pewnym serwisie, ale że zleceniodawca postanowił zmienić warunki, to go zostawiłem i przyszedłem na Bloxa... tu zobaczyłem te reklamy i rozważałem ich instalację, ale coś mnie powstrzymywało... no i słusznie jak widać...

sprawa jest dziwna i budzi niesmak (oczywiście nie przez Twoje zachowanie)...
-
Gość: asiagr, abrc157.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/20 15:38:14
A mogli zmienić regulamin, wtedy dopiero dać ci znać, że jakiś tam punkt naruszasz, i ewentulanie zastosować konsekwencje.
Moim zdaniem nie warto angażować się w spór prawny , chociaż jeśli regulamin był nieprecyzyjny to szanse na wygrane by były (oczywiście nie znam szczegółów sprawy, więc piszę na podstawie tego co wiem). Bo tak naprawdę to lekcja jaką dostałaś, jest warta o wiele więcej.
Klasę się ma albo się jej nie ma. Jak widać, osoby z firmy Adtailly, czy jak jej tam, to ten drugi przypadek. Warto im było tak się szmacić (excusez-moi le mot) dla 200 zł? A niech się nimi udławią, serio.
Never never never nie kliknę w żadną ich reklamę.
Pozdrawiam
-
2012/01/20 21:19:21
chiara76 - właśnie staram się nie tkwić, przynajmniej mentalnie. Ten wpis stanowi niejako zamknięcie sprawy z mojej strony. Czekanie na odpowiedź na maila od 23 grudnia to wystarczająco dużo czasu poświęconego tym reklamowym "profesjonalistom".

veni23 - sprawa darmowego słupa ogłoszeniowego to drugi temat rzeka. Jak dobrze pogrzebać w necie to można znaleźć kilka ciekawych wątków na temat tej firmy. I głośmy te 9 groszy za klik. Kilka miesięcy temu było 30 groszy.... widocznie słupy ogłoszeniowe były za drogie.
-
2012/01/20 21:25:07
avo_lusion - ja bym tego nie łączyła z upokorzeniem (no chyba że wiesz o czymś czego ja nie wiem). Raczej z totalnym brakiem podejścia do swoich klientów oraz profesjonalizmu (całkiem niedawno Pani oficjalnie firmująca AdTaily występowała na portalach społecznościowych ze zdjęciem w kiecce z plecami gołymi do samych pośladków - nie wiem czemu to miało służyć - bo chyba nie zdobywaniu reklamodawców. Jak ja bym firmowała swojego pracodawcę takim zdjęciem momentalnie wyleciałabym z roboty za szarganie wizerunku firmy.
-
2012/01/20 22:11:19
Ojcze Karmiący - oczywiście miła jest świadomość że oprócz satysfakcji pisanie bloga przynosi mały zastrzyk finansowy. Ja również chętnie połączyłabym jedno z drugim, po opisanej przygodzie albo poczekam na konkurencję owej firmy (pewnie wkrótce jakaś się pojawi) albo będę bazowała na reklamodawcach bez pośredników.

asiagr - podzielam Twoje zdanie co do dalszego toczenia sporu. A 200 zł? Wiesz ilu jest wydawców w tym serwisie? 36 tysięcy. Niech każdy z nich utopi tam 100 zł....
-
2012/01/20 23:43:00
a może napisz o tym do jakiegoś programu interwencyjnego? coś typu Alert24, w trosce o interes 36 tysięcy ludzi. Jak ktoś się tym zajmie, to po nich.
-
2012/01/20 23:55:53
Bardziej myślałam o UOKiK :)
-
Gość: Basia, p57a27e51.dip.t-dialin.net
2012/01/21 12:56:10
moj maz opublikowal na blogu zdjecie wielkosci polowy pudelka zapalek. fota byla dostepna doslownie wszedzie w internecie. po kilku miesiacach dostalismy list od prawnika reprezentujacego agencje fotograficzna i wezwanie do zaplaty 4500 euro...
po ataku paniki i polgodzinnym wyciu na kanapie (maz palil fajki w kuchni) pozbieralismy sie i zrobilismy termin u prawnika do spraw internetowaych...pani prawnik wysmiala pismo i stwierdzila, ze mozemy ich oskarzyc i ze mamy 80% szans wygrac sprawe...jesli przegramy placimy wszystkie koszty rozprawy + odszkodowanie (szacunkowo 7-8 tysiecy Euro).
poszlismy na ugode i teraz splacamy kredyt w wysokosci 2000 euro.
nigdy wiecej nie sciagniemy fotki z internetu. agencje maja specjalne oprogramowania, ktore wyszukuja konkretne zdjecia. biorac pod uwage, ze ta fotka byla wszedzie to sciagneli z ludzi niezla kase. uwazajcie!
-
2012/01/21 17:37:11
mnie w ogóle reklamy na blogu nie interesują. i tak pewnie na nich zarabia właściciel portalu albo firma umożliwiająca zamieszczanie płatnych reklam.
-
2012/01/22 23:01:00
A ja chcialam powiedziec, ze dzieki Twojej informacji wylaczylam mojego ignora na reklamy - do tej pory jak typowy przedstawiciel mojego pokolenia omiatalam reklamy wzrokiem az w koncu nie natrafilam na tekst. Teraz patrze, klikam w te, ktore mnie interesuja, jak pojawiajaca sie strona wyglada ciekawie, to na niej zostaje i czasem przeklada sie to na realny zysk reklamodawcy - dzieki reklamie decathlonu na Twoim blogu dowiedzialam sie, ze maja pewien osprzet rowerowy, ktory mnie interesowal, i pojechalam do ich sklepu, zamiast zamawiac przez neta. I oprocz tego osprzetu kupilam jeszcze plaszcz zeglarski, bluze rowerowa i kostium plywacki. Bo jak juz bylam w sklepie, to zobaczylam fajne rzeczy, ktorych potrzebuje. Gdyby nie Twoja zacheta do klikania, nie kliknelabym w reklame, nie zobaczylabym ich katalogu, nie pojechalabym do ich sklepu i zostawilabym 500 zlotych gdzie indziej.
Ale wobec nowych informacji chyba znow sobie wlacze moja wybiorcza slepote...
-
2012/01/23 10:13:07
Hej, dzięki za wspomnienie o nas w swoim poście. Myślę, że jesteś trochę nie-fair pisząc o tym, że zmieniliśmy regulamin po cichu oraz, że to dotyczyło Twojego przypadku dlatego, że dokładnie opisaliśmy na czym polegają zmiany w tym artykule blog.adtaily.pl/skrocenie-czasu-oczekiwania-na-akceptacje-reklamy/ i poinformowaliśmy wszystkich użytkowników komunikatem w systemie. Poza tym zwróć uwagę, że nasze ostatnie zmiany zaznaczone na czerwono tutaj: blog.adtaily.pl/lib/2012/01/REGULAMIN-AdTaily-19-01-20121.pdf jedynie doprecyzowują reguły, który były tam już wcześniej. A Twoje działania polegające na zachęcaniu do klikania były niezgodne z par. 12 pkt 1, który był tam przed ostatnimi zmianami i w związku ze zgłoszeniem tego przez reklamodawców musieliśmy działać zgodnie z regulaminem.
-
2012/01/23 10:54:36
Basia - w Waszym przypadku chodzi o prawa autorskie - i tu niestety sprawa jest prosta i chroni autora zdjęcia. Dlatego zawsze trzeba pamiętać o podawaniu źródła publikowanego zdjęcia, jeśli wogóle cokolwiek się takiego "pożycza" z internetu.

torebusia - dobry system publikacji reklam pozwoli zarobić każdej stronie :)

turzyca - widzisz - nadstawienie karku przeze mnie trochę się opłaciło. Popełniłam tamten fatalny wpis bo miałam świadomość, że bardzo dużo ludzi po prostu nie wie jak działa taka publikacja reklam (a to jak napisałam bardzo sprytny trick - jesteśmy głównie nastawieni na oglądanie i zakładamy, że to już całość przekazu marketingowego, a tymczasem okazuje się, że nie :). Dzięki temu podniosłam świadomośc czytaczy Preclowej a kosztowało mnie to tylko utracone 200 zł. Myślę, że nie masz co obrażać się na reklamy - one nie są niczemu winne :)


-
2012/01/23 11:16:05
Panie Jakubie z AdTaily, odpowiem w punktach, aby mi nic nie umknęło:

1. Cieszę się że w końcu po miesiącu znalazł Pan czas na dialog w tej sprawie (bo mój mail wciąż czeka na odpowiedź i swoją droga ciekawa jestem czy się doczeka). Ten wpis jest efektem lekkiego zniecierpliwienia w czekaniu na zadane Państwu mailem pytania w dniu 23 grudnia.

2. Nikt nie ma obowiązku czytania Bloga AdTaily, by się dowiadywać o zmianach w regulaminie.

3. prosze o doprecyzowanie słowa "system", bo ja ani w piątek ani dziś w panelu wydawcy nie znalazłam żadnego komunikatu o zmianach w regulaminie. Do dziś też nie otrzymałam informacji na podany w panelu adres mailowy o takiej zmianie. Nie wiem więc co to za "system" w którym mam sprawdzić taką komunikację. ?

4. Pana wypowiedź dotyczy tylko częsci wpisu. Zgadza się: doprecyzowano zapis dotyczący sposobu fałszowania wyników kampanii. Ale zmieniono też zapis dotyczący kar (podkreślam - zmieniono a nie doprecyzowano). Czy otrzymam komentarz do tej częsci, czy cały czas będą Państwo się skupiać na tej która jest dla Państwa wygodniejsza (czyli moim wykroczeniu)? To odwracanie kota ogonem zaczyna być irytujące.

5. Co z zastosowaną wobec mnie karą niezgodną z regulaminem czyli zablokowaniem reklam CPC?

Jak widać są Państwo jako firma bardzo aktywni jeśli chodzi o komentowanie pojawiających się na państwa temat wpisów w internecie. Wolałabym jednak trochę inny PR polegający na nieco lepszym traktowaniu komunikacji z wydawcami. Może tego nie widać na zewnątrz, ale dobrze zbudowane relacje mają bardziej długofalowe skutki niż odpisywanie na każdy post zawierający w treści "AdTaily".

Pozdrawiam serdecznie
-
Gość: multiberka, ti0028a380-dhcp0129.bb.online.no
2012/01/24 17:26:36
niekoniecznie pozdrawialabym serdecznie takiego luzaka Jakuba Krzycha ,co to nie posiada ani umiejetnosci ani szacunku do osob powaznych i szanowanych w korespondencji.No ale trudno_kto ma kulture to od razu widac :)) Jestem zbulwersowana bardzo ta cala sytuacja i prosze o naglosnienie sprawy w "Uwaga"Onet,zeby znow nie bylo ,ze AdTaily zagarnie lekka raczka olbrzymie sumy pieniedzy kosztem innych.
-
2012/01/24 19:47:00
Multiberka - a ja jeszcze raz serdecznie pozdrowię bo będąc po lekturze pojawiających się w internecie to tu to tam komentarzy na temat kolejnych posunięć firmy którą reprezentuje Pan Jakub, te serdeczności mogą mu się wkrótce przydać (naprawdę wielu Wydawców czeka na konkurenta AdTaily). Pan Jakub jak widać ma czas, aby umieszczać komentarze pod wpisem w internecie, ale nie ma wystarczająco pary aby ustosunkować się do zadanych mu pytań na privie.

piszesz: "zeby znow nie bylo ,ze AdTaily zagarnie lekka raczka olbrzymie sumy pieniedzy kosztem innych" - ZNÓW?????
-
2012/01/24 22:51:43
P.S. Jakaś odpowiedź z "góry"? od mesje J.Krzycha, czy cuś? <ciekawość to pierwszy stopień do piekła, wiem wiem>
-
Gość: Lucha, 89-69-154-210.dynamic.chello.pl
2012/01/24 23:39:27
szit!!! nie znam się na tym, ale jakby co, to ja Ci kupię te waciki :)
-
2012/01/25 08:52:38
mesje J. Krzych milczy jak grób. Pewnie nie zna odpowiedzi :/