Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Cienie

Precel oglądał z Ojcem w telewizji "Miami Ink". W programie jedna z osób robiących sobie tatuaż na pamiątkę zmarłej 3-letniej siostry opowiadała o swoim życiu, pokazując zdjęcia małej dziewczynki pod respiratorem.

"A ja?" spytał Szymon "umrę?"

A potem się rozpłakał.

piątek, 02 września 2011, gofer73
Tagi: umieranie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/09/02 22:39:13
Przytulam Precelka ;**
-
2011/09/02 22:47:49
dorosli tez o tym mysla....tylko glosno o to nie pytaja:(
-
2011/09/02 22:51:46
Pewnie ten respirator tak mu się skojarzył... tak czy siak, biedny Precel :( Udało się jakoś sytuację opanować, rozmawialiście jakoś? Ha, tylko konia z rzędem temu, kto wie, CO wtedy powiedzieć...
-
2011/09/02 23:03:15
:( ....................................................................... mowę mi odjęło
-
2011/09/02 23:26:50
Precelku.....:( Ja tylko tulam mocno
-
Gość: zmotoryzowana, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/02 23:32:24
PRZEPRASZAM, ZA TAK DURNE PYTANIE, ALE JAK NA TO ZAREAGOWALISCIŚCIE, ... wymiękam ;(
-
2011/09/02 23:42:49
;(((
-
2011/09/02 23:42:49
;(((
-
2011/09/02 23:49:37
Rozplakalam sie :(
-
2011/09/03 00:55:15
A ja mam pytanie - tylko bardzo proszę nie odbierać tego tak, że jest niedelikatne czy coś. Ot, czysta ciekawość ludzka...

Czy Precel zapytał 'a ja umrę?' w związku z tym, że jest chłopcem ciężko chorym, czy to po prostu zwykła dziecięca ciekawość? Bo mój brat też przechodził taki okres w podobnym wieku - wszyscy umrą, dziadkowie, rodzice, ja też umrę i co wtedy będzie?

I nie wiem jak to odbierać - czy Precel mówił o sobie w kontekście dziecka chorego, czy po prostu przechodzi 'fazę umieralności', zwykły dziecięcy problem?


A tak poza tym, nie ważne jaka będzie odpowiedź na moje pytanie... smutna notka, bardzo smutna. Bo nie ważne DLACZEGO dziecko pyta o śmierć. Ważne, że pyta, a to temat trudny dla każdego, bez względu na wiek i okoliczności. Przytulam mocno wszystkich po kolei - uszy do góry! :)
-
2011/09/03 08:51:55
szkoda że w życiu nie można kliknąć "nie lubię" i iść dalej
-
2011/09/03 09:33:38
Tak mnie poruszył ten wpis, że aż mi się to śniło w nocy... Przytulam Was.
-
Gość: M., *.adsl.inetia.pl
2011/09/03 09:36:25
Kasia z Wrocławia swym komentarzem przypomniała mi, jak w wieku 7 lat - zasypiając w swoim łóżeczku usłyszałam z sąsiedniego pokoju "Dziennik", a w nim informację o jakimś wypadku i liczbie ofiar. Zaczęłam strasznie płakać, bo nagle zdałam sobie sprawę, że może umrzeć mama, albo tata... Dotarła do mnie wizja śmierci, owszem nie myślałam akurat o własnej - ale to było silne doświadczenie do dziś doskonale to pamiętam.
-
Gość: rudziele_c, *.aster.pl
2011/09/03 10:53:06
jesteście silni, macie dwóch wspaniałych synów i olbrzymie pokłady miłości... podziwiam i szanuję, bo ja nie miałabym tyle siły co Ty Gosiu.
Przytul Precla ode mnie i bądź silna.
-
2011/09/03 11:10:56
:(
-
Gość: asia, *.play-internet.pl
2011/09/03 13:09:05
az mi sie plakac chce jak to czytam
-
2011/09/03 13:11:10
Trudny temat w kontekście dziecka z respiratorem, ale nie można go omijać, śmierć dotyczy każdego z nas i każdego z nas doświadcza, bez względu na stan zdrowia, bez względu na wiek.
Ważne by tu na ziemi zapewnić miłość, godność i szacunek, a tego Preclowi na pewno nie brakuje.
Przytulam Was...
Ps. a tak w ogóle to chyba nas wielu dopada jakaś zbiorowa nostalgia, żal, smutek... brak porządnego lata czy zbliżająca się jesień...
-
2011/09/03 15:08:46
Jestem z Wami od zawsze, nigdy nie komentowałam, bo... No właśnie, dlaczego niby?
Dzisiaj się odważyłam. Moja Córa /kilka miesięcy młodsza od Maksiuty, ten sam rocznik/ też ostatnio przechodzi fazę pytania o śmierć. I choć dużo z Nią rozmawiam, tłumaczę, to zawsze brakuje mi słów. Śmierć jest nieodłączną częścią życia - ale my ją 'wygnaliśmy' do szpitali, domów opieki i zrobiliśmy z niej temat tabu. Nie jestem pewna, czy to dobrze...
Mam nadzieję, że nie masz mi za złe, iż od dłuższego czasu mam Was w linkach?
Pozdrawiam najpiękniej i najcieplej.
Liv
-
Gość: Edyta, *.szara.net.pl
2011/09/03 15:43:05
Precelku, każdy umrze. Maksiuta, mama, tata....
Taki już nasz los. Wszyscy spotkamy się tam... gdziekolwiek by to nie było. I tam będziesz biegał, tańczył, śpiewał na całe gardło i ganiał motyle:)
-
Gość: verdana, *.dynamic.chello.pl
2011/09/03 21:40:06
Moja trzyletnia córka, zupełnie zdrowa, przez niemal pół roku panicznie bała się śmierci, pytała nas czy umrze i kiedy, plakała i prosila "Ja nie chcę umierać, nie kazcie mi!" (bo tlumaczyliśmy, ze każdy umrze).
Być moze to jest po prostu faza rozwojowa, nie musi wcale być związane z chorobą.
-
2011/09/03 22:02:09
Mój Kubeł też stale pyta o śmierć i zastanawia się, kto pierwszy umrze. Może to taki urok tego wieku?

Precelku, życzę Ci samych wesołych pytań i myśli :)
-
Gość: gosha, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/03 22:27:13
każde dziecko zadaje takie pytania... chyba trzeba przyjąć, że jest to etap rozwoju... w naszej kulturze śmierć jest cały czas tematem tabu... moja decyzja o zabraniu Bartka na pogrzeb siostry jego prababci spotkał się z ogólną krytyką, nawet rodzinnego pedagoga czyli babci.. a Precel po prostu znalazł w tej dziewczynce cechy wspólne i to wystarczyło... kto z nas słysząc o śmierci równolatka nie pomyślał "kurcze w moim wieku"
-
Gość: suzet, *.dynamic.chello.pl
2011/09/03 23:29:58
Jedną z rzeczy, które pamiętam z dzieciństwa, jest lęk przed śmiercią. Miałam dokładnie tyle lat, ile Precel, płakałam przez kilka nocy. A potem dotarło do mnie, że umrze moja mama - i to było jeszcze gorsze.
Przytulam Was oboje.
-
2011/09/04 09:51:32
na pamiętam, że wiedziałam, że moja Mama ma chore serce i strasznie się bałam, że umrze ;( i że mój Ojciec tylko ze mną zostanie...wysłałam Ci email na gazetową.
-
Gość: polaczka, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/09/04 21:38:22
Małgosiu pamiętam kiedy dowiedziałam się jako mała dziewczynka , że ludzie umierają tak strasznie się bałam nie mogłam się otrząsnąć.Strasznie się bałam całą noc.Może i Szymon ma tego typu dylematy myślę że musicie po prostu rozmawiać, rozmawiać.Do dziś zersztą myśl o śmierci jest dla mnie okropna i nadal się boję.
-
2011/09/04 22:26:08
Myślę sobie, że być może macie rację, pisząc że Precel jako dziecko po prostu zdał sobie sprawę z tego, że ludzie umierają.

Ale nasza rzeczywistość jest zniekształcona przez jego chorobę, dlatego interpretacja tej sytuacji jest niejasna (a w pierwszej chwili Ojciec odebrał ją jednoznacznie, zresztą ja też).

Szok był tak wielki, że gdy dziś powróciliśmy do tematu nie mógł sobie przypomnieć co tłumaczył Szymonowi.

A Precel? W piątek wieczorem zaśmiewał się do łez oglądając Madagaskar....
-
Gość: Besia, *.128.62.130.static.crowley.pl
2011/09/05 10:03:52
Przytulasy dla Precla.
Mysle, ze sytuacja dziewczynki pod respiratorem skojarzyla sie Szymonowi jednoznacznie.
U nas temat śmierci pojawil sie rownież jakis czas temu. Smierc ludzi, zwierzat.
Wybiorzo czytalismy "Mala ksiażke o śmierci" a ksiazke "Kto kogo zjada" przez kilka wieczorow pod rzad. Pomogly chociaz troche oswoic ten bardzo trudny temat.
Pozdrawiam serdecznie
-
2011/09/05 11:46:02
gofer, ja też niestety, myślę, że respirator był dla niego jednoznaczny;( niestety...chociaż bardzo bym chciała, żeby to był "tylko" ten etap właśnie, o którym piszą dziewczyny, czyli tego uświadomienia sobie, że wszyscy umrą...ech, życie ;(
-
2011/09/06 12:38:25
Mi też odebrało mowę... Pewnie nie ma się co czarować, że fakt respiratora nie miał absolutnie nic do rzeczy, ale nie bez znaczenia jest fakt, że chodziło o dziecko. Pamiętam mój szok, kiedy w wieku 5 lat odkryłam 1 listopada na cmentarzu groby dzieci, z pomnikami w ksztalcie aniołków. ...Szok, że umierają nie tylko "bardzo starzy ludzie jak prababcie czy pradziadek", jak mi wczesniej mówiono