Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

A-a prawie kontrolowane

Czy wypada pisać o sikaniu gdy Naród wciąż tonie w Żałobie?

Przygniecona powagą chwili i relacji dobiegających mnie z różnych stron (również tych nieoficjalnych  i całkiem prywatnych- bo jak się  w takich sytuacjach okazuje, zawsze w kręgu znajomych znajdzie się ktoś, kogo dana tragedia bezpośrednio dotknęła), chyba sama dałam Preclowej już dość dużo milczenia.  

Bo tak trzeba było.

Bo tak czułam.

Ale życie jak pociąg gna naprzód i jak wszyscy wiedzą, sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, by jak podejrzewam, w poniedziałek wrócić do jako-takiego normalnego poziomu w większości sfer naszego życia.

Poza tym, dzieci są dziećmi - nawet potakiwanie poważnym "paak?" gdy tłumaczę Preclowi co co chodzi, nie zmienia faktu, że ważniejsze są dla niego  kreskówki i możliwość przypatrywania się jak starszy brat gra na komputerze.

Maksiuta powagę chwili przyjął ze zrozumieniem, ale na codzień większą troskę wywołałby zakaz wyjścia na rower niż szykujący się pogrzeb.

Dzieci.

Mam tylko nadzieję, że jednak przechowają te wydarzenia w pamięci, i że za kilka - kilkanaście lat zaprocentują one właściwą postawą obywatelską.

A ja  wrócę do tego sikania, tym bardziej, że dziś złożyłam zamówienie na kolejne 150 sztuk pieluch - złożyłam je po ponad 6 tygodniach od ostatniego, mając jeszcze prawie 30 sztuk w zapasie.

Bo Precel nie mogąc wymówić słowa "siku", za radą Pani Aldony wybrał sygnał zastępczy.

Tym sygnałem jest "A-a" właśnie.

I jak na początku szło z nim trudno i opornie tak teraz "A-a" pojawia się coraz częściej.

Może to dzięki ceremonialnemu wspólnemu ocenianiu zawartości kaczki? Może dzięki chwaleniu pod niebiosy, gdy "A-a" zostanie wypowiedziane?

Nie wiem, ale ewidentnie Precel od celowego lania w pieluchę powoli przechodzi do sytuacji, gdy sikanie w nią staje się dużym dyskomfortem. Obajwia się to złym humorem Szymona na wydłużających się spacerach - złym, bo po powrocie okazuje się, że pęcherz jest pełen a pielucha pusta, a podstawiona kaczka zapełnia się w 10 sekund.  Tak więc, musimy chyba i na spacery z kaczką latać (a do szkoły to już na pewno), a chwila kiedy założenie zwykłych bawełnianych majtasów będzie czynnością bezpieczną zbliża się wielkimi krokami.

I tylko czasem, gdy się Precel czymś zajmie, albo rozleniwi, mokry pampers nie stanowi przeszkody w normalnym funkcjonowaniu. Nawet gdy Rodzice kontrolnie się pytają czy chce siusiu odpowiedź jest "be" - a pielucha pełna.

Tak więc, sprawę załatwiania potrzeb fizjologicznych mamy opanowaną. Prawie opanowaną.

 

piątek, 16 kwietnia 2010, gofer73

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/04/16 22:14:11
" a chwila kiedy założenie zwykłych bawełnianych majtasów będzie czynnością bezpieczną zbliża się wielkimi krokami." Trzymam kcuki, zeby ta chwila przyszła jak najszybciej :ok:
-
2010/04/16 23:00:37
Gratulacje Szymon! Nulka też zbliża się do tej chwili :)
-
2010/04/17 13:41:08
super!
oby tak dalej.
pozdrawiam
-
2010/04/17 16:13:51
No to gratulacje :))
-
Gość: Mama,Borys i Igor, *.adsl.alicedsl.de
2010/04/17 20:29:41
To Wam troche zazdroszcze, bo u nas kawaleröw do zapelniania pieluch jest dwöch i ani im sie sni powiadamiac nas o zblizajäcym sie siusiu... Niby teoria opanowana do perfekcji, ale z praktykä jest duzo gorzej. Jedynie Borys möwi, ze chce "grubszä sprawe" zalatwic w toalecie, a z Igorkiem to jak zdäzymy to bedziemy mieli szczescie... Borysa z tym "siusiu" trzeba bedzie przekonac inaczej, tzw. wjechac na inteligencje, ze takiemu duzemu chlopakowi to nie wypada lac w pieluche... Duzemu, bo juz dzis pierwszy mleczak lezy pod poduszkä i czeka na Zebowä Wrözke... A Preclowi GRATULACJE!!!
-
2010/04/17 22:10:15
Że też notka o sikaniu może wywołać uśmiech:) Dzięki, bo ostatnio rzeczywiście trudno było o takowy. No i gratulacje oczywiście:)
-
2010/04/18 08:13:13
GRATULACJE!!!! To już masz samych dorosłych facetów w domu :)
-
2010/04/18 13:18:52
Brawo, Precelku!
-
2010/04/19 07:47:55
Gratulacje ogromnego kroku ku dojrzałośi i życzę tych '' bawełnianych majtasów" już na stałe - zwłaszcza w lecie to niesamowita różnica dla dziecka i jego skóry.
-
2010/04/19 11:37:16
Bardzo Wszystkim dziękujemy :)!

Mamo Borysa i Igora - to chyba faktycznie jest tak, że sam delikwent musi dojść do przekonania z czym mu jest wygodnie a z czym nie. Trzymam kciuki za nocnikowe sukcesy obu chłopaków.