Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Ulubiona zabawka

Tabliczka magnetyczna z rysikiem - oto z czym ostatnio nie rozstaje się Szymon. Procedura mazania po tabliczce jest już opracowana i codziennie wdrażana w życie (rysik jest na tyle lekki, że bez problemu można go utrzymać w rączce i samodzielnie albo z pomocą pisać albo rysować).

Oczywiście nasz Pan Marek zaraz to wykorzystał w czasie fizjoterapi:

sobota, 12 grudnia 2009, gofer73

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/12/12 12:07:09
widzę że i u Was znikopis robi furorę :) Taka prosta rzecz, a jak wiele radości :)
-
Gość: ika53, *.acn.waw.pl
2009/12/12 16:59:04
Drogi Goferze! Zawsze z rozrzewnieniem czytam każdy wpis o wyczynach Szymona. Uwielbiam Go za to, że pomimo ciężkiej choroby, potrafi się uśmiechać. Rozumiem Twoje pragnienie,by mógł robić to, co inne dzieci. Każda kochająca matka tego pragnie. Nie rozważaj, która połowa szczęścia jest ważniejsza. Mów sobie, że połowa szczęścia jest lepsza niż jego całkowity brak. Twój syn jest wspaniałym, dzielnym malcem, zawsze uśmiechniętym, pomimo że nie ma wszystkiego. Są dzieci, które mają wszystko, albo przynajmniej więcej niż Szymon, a jednak nie potrafią się śmiać czy chociażby uśmiechać. Czy one są szczęśliwe? Miłość, troska, pomoc w trudnych chwilach, to jest potrzebne każdemu dziecku, a Szymon to od Was dostaje i to jest najważniejsze i najcenniejsze. Pozdrawiam serdecznie.
-
Gość: ewelka_ada08, *.tktelekom.pl
2009/12/12 18:25:34
Też mamy takowy, ale jak na razie nie budzi fascynacji u Adulki, raczej się tego boi...Ach w ogóle ma ostatnio bunt dwulatka.. Wszystko jest na nie...
-
2009/12/12 18:57:38
Sama uwielbiałam bazgranie po takich tabliczkach, choć za moich czasów były dużo gorsze;) Pozdrawiam pisarza:)))
-
2009/12/12 22:14:27
Hela też przepada za tą zabawką. Bardzo twórcza rzecz.
-
2009/12/12 22:40:07
najprostsze zabawki cieszą najbardziej :-)
-
2009/12/12 23:19:59
moja córkate była fanką znikopisów! powodzenia!!
-
2009/12/12 23:20:56
moja córkate była fanką znikopisów! powodzenia!!
-
2009/12/13 19:06:45
Mądry rehabilitant- najlepsze efekty są poprzez zabawę ;)
-
Gość: polaczka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/14 08:56:39
Kiedyś mój sąsiad taką tabliczkę, na której były narysowane twarze facetów i były tam opiłki potem przykładało się taki leciutki rysik z magnesem to takiej jakby plastikowej osłonki i robiło się brody,włosy z tych opiłków one zostawały tam gdzie się je przesunęło.Niestety u nas nie widziałam czegoś takiego ale to naprawdę fajna zabawka takie inne rysowanie Ten długopisik też był leciutki.Niestety u nas czegoś takiego nie ma ale może u Was prędzej znajdziecie.Pozdrawiam.
-
2009/12/14 10:35:10
No właśnie, odrobina niezależności daje chyba najwięcej zadowolenia a rodzice mają ciągłą burzę mózgów, jak tego dokonać.
-
2009/12/14 12:50:57
Mikołajowa Mamo - oj tak, a ja powoli zaczynami nielubić tej tabliczki tak mam jej dość :)

Iko - w dużej mierze zgadzam się z Tobą, ale chociażby największa miłość i troska na pewnym etapie nie zaspokoją rozwijających się potrzeb społecznych. A te mogą być trudne do zaspokojenia.

Ewelinko - podejrzewam że chęć na tabliczkę przyjdzie w odpowiednim czasie. Maksiuta też przechodził okres tabliczkowy - zużyliśmy w tym czasie co najmniej dwie.
-
2009/12/14 12:54:08
Kolorki - co racja to racja - jakość się nieźłe poprawiła

Pocztaklary - wogóle to jestem zwolenniczką twórczych zabawek i gdyby nie pragnienia moich dzieci posiadania czegoś na kształt figurki spidermana która twórcza nie jest, to kupowałabym same rozwojowe zabawki...

Aniab-z - a wiesz jaką frajdą jest obrysowywanie na tej tabliczce zwykłych foremek do pierniczków? Ciekawam, czy dostanę je spowrotem gdy przyjdzie czas pieczenia świątecznych ciasteczek.
-
2009/12/14 12:57:53
Wanilio - z tego co widzę sporo dzieci przechodzi etap znikopisów

Zrodzona-z - masz rację, a my bardzo cenimy Pana Marka - to człowiek bardzo oddany swojemu zawodowi, który jak podejrzewam jest jednocześnie jego pasją.

POlaczko - my posiadamy to o czym piszesz, niestety tego typu tabliczki trzeba używać na płasko inaczej opiłki zjeżdzają z narysowanej twarzy. A Szymon musi mieć wszystko ustawione pod kątem aby mógł widzieć.

Ani-ah - oj mamy. I jak pewnie wiesz z autopsji rodzice potrafią być niezmiernie kreatywni w wynajdowaniu pozycji umożliwiającej samodzielny ruch.
-
2009/12/15 16:49:22
wzrusza mne widok dobrych, silnych dłoni pana Marka.. Pozdrawiam rodzinkę Preclową! I pana Marka również!
-
2009/12/15 20:54:41
tak dawno się nie widzieliśmy! Zaglądam i za każdym razem jestem zaskoczona - jak ten Szymon urósł, jak się rozwinął. Jestem ciągle na etapie, że chwyta sprawnie ukochany motor w dlonie...
-
2009/12/16 21:01:41
Witam!
Gofer, przypomina mi się nakręcony przez Ciebie filmik, jak Szymek macha rączka podwieszoną na sznurku - czy tego ruchu nie da sie połączyć z rysowaniem na tabliczce?
pozdrawiam, Ewa
-
2009/12/16 21:47:21
dzielny chłopiec... lub dzielni chłopcy...
-
2009/12/17 08:44:40
Bld - dziękujemy :)

Batorysiu - nie pozostaje nic innego tylko zaległości nadrobić... jak się zrobi trochę cieplej..

E.Borejszo - da się, i właśnie taki sposób wprowadzamy podczas rehabilitacji

Literatko - :)