Zapiski na kolanie o Preclu i o potworze zwanym SMA, , zawierające nasze osobiste pomysły i doświadczenia z życia z niepełnosprawnym ruchowo dzieckiem. Uwaga: wszelkie metody, doświadczenia i komentarze przedstawione w blogu stanowią osobiste doświadczenia i odczucia naszej Rodziny i nie stanowią naukowej podstawy do prowadzenia dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Blog jest chroniony osobistymi prawami autorskimi. Kopiowanie, przytaczanie jego zawartości lub wykorzystywanie pomysłów na wpis bez zgody Autorów bloga jest sprzeczne z prawem.
Locations of visitors to this page
Blog > Komentarze do wpisu

Bezpieczna odległość

Jak co roku szykujemy się z naszymi Przyjaciółmi na tradycyjną Majówkę.... W tym roku po raz pierwszy pojedziemy z respiratorem - a więc niezbyt daleko, bo baterie w nadzym Legendairze starczają na około 10 godzin. To akurat tyle, aby przejechać jakieś 150 km w jedną i 150 km w druga stronę, coś zobaczyć, zjeść i zdążyć do domu zanim pojawi się alarm o braku zasilania i będziemy musieli wracać na ręcznym czyli worku ambu (czyli na taką przejażdzkę bez stresu).

Póki co nasz wybór padł na Łęczycę i Tum. Chłopaki zaznajomią sie z Diabłem Borutą i wczesnośredniowieczną historią Mazowsza. No chyba, że znajdziemy coś bardziej ciekawego dla 12, 10 i 7 latka w promieniu 150 km od Stolicy (Precel się nie liczy bo on narazie jest na etapie cieszenia się ze wszystkiego co zobaczy).

PS. Dlaczego nikt nie wymyślił zasilającego kabelka do respiratora, który można by bezpiecznie podłączyć w samochodzie i sobie jeździć? Może nie wszędzie dadzą nam się podłączyć do kontaktu w razie spadku mocy.....

poniedziałek, 23 kwietnia 2007, gofer73

Polecane wpisy

  • Rok pełen nadziei i emocji

    Nie odkryję Ameryki pisząc, że kończący się rok był przełomowym dla każdej rodziny SMA na świecie. W końcu, po dwunastu latach życia z chorobą, tym potworem w n

  • Morze czasu

    Pewnego letniego wieczoru, dokładnie jedenaście lat temu młoda, zdesperowana matka nie mogąc poradzić sobie z poczuciem straty, osamotnienia i bycia bezczelnie

  • To będzie przełomowy rok!

    W ostatnim dniu 2016 roku chcieliśmy podziękować Wam za to, że z nami jesteście. Dziękujemy za Wasze dobre myśli, wsparcie duchowe, wszystkie komentarze, z któr

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/04/23 19:28:35
Witam,
Komentarz to nietypowy ;)-
mam pytanie-
pisze prace mgr o rodzimej blogosferze i poszukuje blogowiczow, ktorzy poddaliby sie badaniu i dzieki temu przyczynili sie do ugryzienia tematu. badanie jest full anonimowe oczywiscie. kwestionariusze przesylam na maila. Czy wyraziłabyś zgodę?

moj mail: my_bites@yahoo.com

z podrowieniami-

falco

-
Gość: annarow, *.acn.waw.pl
2007/04/23 22:35:25
Ależ istnieje taka możliwość!!

My kupiliśmy swego czasu taki transformator, który podłącza się do zapalniczki w samochodzie i daje prąd 220 - używaliśmy w ten sposób ssaka, bo nie mieliśmy na baterie.
Może to byłoby dla Was rozwiązaniem?

Pozdrawiam
-
2007/04/23 22:50:30
Myślę że podłączyć się Wam dadzą wszędzie, ludzie nie są aż tak beznadziejni... A swoją drogą to my chyba poszukamy takiego transformatora albo kupimy agregat (ale gdzie to w samochodzie zmieścić z innymi gratami).
-
2007/04/24 08:02:40
Pomysł z transformatorem jest dobry (miał go nasz przyjaciel) tyle, że dystrybutor respiratora nie ręczy za jego pracę w takim przypadku.....w każdym bądź razie chyba go lepiej mieć niż nie mieć :)
-
Gość: Basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/04/24 11:17:31
W Helpie mi pani powiedziała,że na takie przypadki jak daleka podróż mogę liczyć na wypożyczenie przetwornicy prądu, nie wiem tylko tak do końca co to takiego jest, ale dopytam. Na każdej stacji benzynowej na pewno dadzą podładować baterie i w drogę.
-
2007/04/24 13:44:24
Witam
Istnieje taki kabelek :-)
Nazywa się samochodowa przetwornica napięcia, która zamienia napiecie w instalacji samochodowej (chyba 14 V DC) na napiecie takie jakie jest w gniazdkach w domu (230 V AC) i ktorym zasilasz respirator. Respiratory mozna takze zasilac napieciem stałym (Legendair - 24 V DC). Wowczas potrzebny jest inny typ przetwornicy.
Ogólnie: im wieksza róznica pomiedzy napieciami i im wiecej mocy potrzebuje Wasz respirator tym łatwiej psuje sie to urządzenie i tym jest droższe :-( Sami przetestowaliśmy to rozwiązanie rok temu jadąc z Krakowa nad Zatokę Gdańska - działa :-) Ale 2 tygodnie po powrocie do domu padł akumulator w samochodzie. Mieliśmy wówczas respirator NEFTIS (bateria na 1,5 godziny). Na krótsze dystanse (do 200 km) mamy wiec dodatkowy akumulator samochodowy w bagażniku i przetwornice, ktora zasila respirator dziecka. Taki akumulator pełni także rolę awaryjnego zasilania w przypadku braku prądu w domu lub tam dokąd jedziemy. Skontaktujcie sie z jakims elektromechanikiem, ktory Wam dobierze przetwornice. Trzeba też pociągnąć dodatkowe, grube kable od akumulatora samochodowego do przetwornicy, bo zapalniczka samochodowa nie uciągnie respiratora przez dłuższy czas i się przepali. Acha - od kilku tygodni mamy także Legendaira ;-)
Pozdrawiam
Tata_Natalki
-
2007/04/24 21:00:23
Drogi Tato Natalki, nie ma to jak męski zmysł techniczny :) Dziękuję za bardzo wartościową podpowiedź, na pewno się przyda
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2007/08/22 20:36:00
Czy do tej przetwornicy potrzebny jest kabel taki jak do zapalniczki? i ile koszkuje przetwornica.